NIEMCY | Zanim zostaniesz opiekunką w Niemczech...

NIEMCY | Zanim zostaniesz opiekunką w Niemczech... [19.09.2013]

Jeśli jesteś zainteresowana pracą w Niemczech jako opiekunka starszych i schorowanych osób, koniecznie zapoznaj się z tym tekstem! Unikniesz niepotrzebnego rozczarowania i będziesz znała swoje prawa.

            Tysiące Polek pracuje w Niemczech dbając o codzienne sprawy starych, zniedołężniałych osób. Wiele z nich nie może zalegalizować swojej pracy. Zaś te, które mają umowy, też nie są w najlepszej sytuacji, zwłaszcza że często nie znają swoich praw.

            Jak szukać pracy?

            Ogłoszenia można znaleźć w gazecie i internecie, dzwonisz lub piszesz maila pod wskazany adres, zostawiasz swoje dane (imię, nazwisko, adres) i czekasz na odpowiedź. W ciągu kilku dni osoba z firmy oddzwania i przeprowadza weryfikację językową. Gdy przejdziesz ją pomyślnie, umawiacie się na spotkanie - placówki biur, które zajmują się organizacją wyjazdów, znajdują się prawie w każdym większym mieście. Na spotkaniu uzupełniane są dane osobowe i ustalany jest sposób wynagrodzenia (numer konta, czy wypłata w euro, czy w złotówkach).

            Czy wymagane jest doświadczenie?

            Oczywiście, doświadczenie w opiece nad starszymi jest mile widziane. Jeśli w rodzinie miałaś dziadka czy ciocię, których pielęgnowałaś, to wiesz, na czym praca polega. Jeśli ktoś może okazać się dyplomem opiekuna medycznego, fizjoterapeuty lub masażysty, może liczyć na większe wynagrodzenie. Tym, którzy nie mają doświadczenia, oferuje się kurs opieki, podczas którego pokazywane jest jak pościelić łóżko czy dbać o higienę podopiecznego. Zazwyczaj zajęcia są bezpłatne, a ty nawet jak zrezygnujesz, nie ponosisz kosztów. Niektóre firmy wręczają pracownikom książki lub broszury z niezbędnymi informacjami i wskazówkami.

            A co, jeśli nie znamy niemieckiego?

            Weryfikacja językowa ocenia twoją znajomość języka, ale nie oznacza to, że musisz posługiwać się niemieckim w stopniu płynnym. Przyszły pracodawca poprosi cię o przetłumaczenie podstawowych zwrotów jak „proszę otworzyć okno”, „jak się pan czuje”, „czy chce pani wody”. W sytuacji, gdy niemiecki jest ci zupełnie obcy, możesz skorzystać z bezpłatnego kursu.

            Jakie jest wynagrodzenie?

            Zależy od zawartej umowy. Jeśli jest to polska umowa o pracę, to zaczynasz od minimalnej krajowej. Większość pracowników wybiera umowę-zlecenie, gdzie składki są opłacane cały czas, ale zarabiasz wtedy, gdy jesteś w Niemczech - w delegacji. Średnie wynagrodzenie to 900 euro (ok. 30 euro na dzień), a za święta otrzymujesz dodatkowo 50%. Jeśli list referencyjny od rodziny pacjenta jest zadowalający, a twoja znajomość języka lepsza, to po 180 dniach przepracowanych w Niemczech możesz ubiegać się o podwyżkę. Na początek dostaniesz pewnie nie więcej niż 1 euro na dzień, ale po danym okresie możesz ubiegać się o kolejne podwyżki. Uwaga, niektóre firmy oferują dodatkowe pieniądze za polecenie pracownika. Jeśli osoba pomyślnie przejdzie weryfikację i wyjedzie, możesz otrzymać 50 do maksymalnie 100 euro. A za znalezienie firmie nowego klienta w Niemczech dostajesz nawet 500 euro.

            Jakie są obowiązki opiekuna?

            Toaleta, posiłki, podawanie leków, organizacja czasu, zakupy, czasem sprzątanie. Pracodawca stara się dostosować ciężar pacjenta do wagi i możliwości opiekuna. Łazienka jest dostosowana do stanu podopiecznego. Nie wolno pacjentowi dozować lekarstw, dawać zastrzyków czy obcinać paznokci - to zadania pielęgniarki lub pracownika Czerwonego Krzyża. Takie są przepisy, ale w praktyce bywa różnie. Rodzina informuje opiekuna o diecie i posiłkach chorego. Zakupy rozliczasz na podstawie paragonów, chociaż zdarza się czasem, że dana osoba ma rachunek otwarty np. w aptece. Jeśli podopieczny jest na wózku, wówczas kilka razy w tygodniu idziecie na spacer. Czasem musisz zawieźć pacjenta na spotkanie do klubu seniora czy do koleżanki, wtedy masz do dyspozycji samochód lub otrzymujesz bilety komunikacji miejskiej. Do twoich obowiązków należy również pilnowanie terminów, np. fryzjera, wizyt lekarskich.

            Jacy są podopieczni?

            To najczęściej osoby po udarach, mające trudności z poruszaniem się, cierpiące na demencję. Jedni są leżący, inni jeżdżą na wózkach, jeszcze inni są sprawni fizycznie, ale potrzebują stałego nadzoru i kontroli. Przed wyjazdem należy ci się pisemna informacja o stanie pacjenta. Jeśli chodzi o osobowość podopiecznego i podejście jego bliskich - bywa różnie. Zdarza się, że rodzina chce zmienić opiekuna lub opiekun pacjenta. Niektórzy podopieczni traktują cię jak człowieka niższej klasy, inni są uprzejmi, wdzięczni i pomocni. Najlepiej zachować dystans i nie dać się wykorzystywać.

            Gdzie będę mieszkać?

            Opiekun mieszka z podopiecznym. W domu powinien być przygotowany pokój z radiem, telewizją, łazienką. Przed wyjazdem warto zapytać, czy w mieszkaniu nocuje ktoś jeszcze i czy jest zwierzę. Warto też wiedzieć, w jakiej okolicy znajduje się mieszkanie, jak daleko jest do sklepów, marketów, apteki i banku. Zazwyczaj pracownik może wskazać, jaki rejon Niemiec najbardziej by mu pasował. Co do dojazdu, firma płaci za bilet autokarowy, a rodzina odbiera opiekuna z przystanku lub płaci za taksówkę.

            Co warto jeszcze wiedzieć?

            Aby zapobiec nieprzyjemnościom i przykrym niespodziankom, należy dowiedzieć się, jaki bagaż możemy z sobą wziąć. Zazwyczaj waga jest ograniczona przez przewoźników do 25kg, ale różnie bywa z wielkością i ilością toreb. Biorąc komputer, upewnijmy się czy jest w mieszkaniu dostęp do internetu. Warto zapytać o telefon - czy rodzina udostępnia aparat opiekunom, czy można wykupić pakiet tanich połączeń do Polski. Istotną informacją jest również temperatura panująca w mieszkaniu.

Moim zdaniem...

            Agnieszka pracuje jako opiekunka od dwóch lat. - Zbieram pieniądze na remont domu, poza tym, nie znalazłam pracy w Polsce - mówi i dodaje - dzięki wyjazdom świetnie doszkoliłam swój niemiecki. Planuje pracować jeszcze rok. - Niektórzy pacjenci są bardzo absorbujący, inni dociekliwi. To bardzo męczące zajęcie, w końcu jest się w pracy 24 godziny na dobę - tłumaczy. Codziennie ma dwie godziny pauzy, wtedy może wyjść do miasta lub na spacer. - Czasem umawiam się na jedno wolne popołudnie w tygodniu, żeby wyjść do kina czy pojechać zwiedzić okolicę, ale wszystko zależy, czy rodzina znajdzie na ten czas zastępstwo.

            Ewa jeździ do Niemiec od 10 lat. - Gdyby nie wsparcie męża, chyba bym oszalała. Duża odpowiedzialność, a do tego co kilka tygodni zmiana podopiecznego! Choć, jak mówi, zdarzają się i tacy, do których chce się wracać. - Raz opiekowałam się bardzo miłą starszą panią. Mogłam sobie pozwolić na przyjazd męża z dziećmi - wspomina. Obecnie Ewa przebywa w Polsce, bo jej pacjent zmarł. - Trzeba liczyć się z takimi sytuacjami - mówi i radzi, żeby zachować dystans i niczego nie brać do siebie, tylko zwyczajnie wykonywać swoje obowiązki.

Aleksandra Pieczyńska


 Źródło: Praca i nauka za granicą, nr 250, str. 6

www.pracainauka.pl

Powrót


euro-punkt.pl on Facebook